(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem
-
Sirm
Wskaż do odpowiedzi - admin pomocniczy

-
większość oglądam
- Posty: 941
- youtube Warszawa
- Rejestracja: 23 grudnia 2007, 13:50
- Płeć: Mężczyzna
- Ulubiony Serial: Firefly
- Kontakt:
(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem
Hellboy: Wzgórza Nawiedzonych (albo The Crooked Man) - Na oko 1/100 budżetu, które miały stare Hellboye ale naprawdę bardzo fajny. Jest poważniejszy i mroczniejszy, i akcja na o wiele mniejszą skalę ale nadrabia klimatem. To o wiele bardziej horror a nie kolorowa bajkowa demolka. Spoko 7/10.
https://karinaoliteraturze.wordpress.com/
-
grego1980
Wskaż do odpowiedzi - Expert

- Posty: 2567
- Rejestracja: 26 listopada 2007, 16:03
- Płeć: Mężczyzna
- Ulubiony Serial: 2 i pół
- Lokalizacja: Wielki świat kuchenny blat czyli wawa
(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem
Co sądzicie o filmie Chaos z Tomem Hardym?
Kupiłem ten film z całym dobrodziejstwem inwentarza.
Ten komiksowo/cyberpunkowo/noir-owy klimat jest bardzo na plus.
Miasto kojarzy się z Gotham.
Nawet niekończące się magazynki nie przeszkadzają.
Nawalanka i lejąca się krew.
Dla mnie 8/10.
Kompletnie nie rozumiem krytyki filmu.
Kupiłem ten film z całym dobrodziejstwem inwentarza.
Ten komiksowo/cyberpunkowo/noir-owy klimat jest bardzo na plus.
Miasto kojarzy się z Gotham.
Nawet niekończące się magazynki nie przeszkadzają.
Nawalanka i lejąca się krew.
Dla mnie 8/10.
Kompletnie nie rozumiem krytyki filmu.
-
Skalpel
Wskaż do odpowiedzi - Expert

- Posty: 1534
- Rejestracja: 14 lutego 2022, 20:23
- Płeć: Mężczyzna
- Ulubiony Serial: The Sopranos
- Kontakt:
(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem
6/10 czuć rękę Evansa za choreografie sztuk walk i za to mocny plus, jednak scenariusz mocno kuleje w tym filmie a efekty CGI są na marnym poziomie. Typowy NF średniak na seans przy piwku i nic więcej. Szkoda bo długo czekałem na ten film.
-
grego1980
Wskaż do odpowiedzi - Expert

- Posty: 2567
- Rejestracja: 26 listopada 2007, 16:03
- Płeć: Mężczyzna
- Ulubiony Serial: 2 i pół
- Lokalizacja: Wielki świat kuchenny blat czyli wawa
(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem
NO niczego innego nie można się spodziewać po takim filmie.Skalpel pisze: 22 czerwca 2025, 15:56 seans przy piwku i nic więcej. Szkoda bo długo czekałem na ten film.
Nie jest to kino zmuszające do refleksji
Z tym się nie zgodzę.
Jest całkiem ok.
Tu również mam odmienne zdanie.
Historia się klei całkiem sprawnie.
-
Skalpel
Wskaż do odpowiedzi - Expert

- Posty: 1534
- Rejestracja: 14 lutego 2022, 20:23
- Płeć: Mężczyzna
- Ulubiony Serial: The Sopranos
- Kontakt:
(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem
► Pokaż Spoiler
-
Sirm
Wskaż do odpowiedzi - admin pomocniczy

-
większość oglądam
- Posty: 941
- Rejestracja: 23 grudnia 2007, 13:50
- Płeć: Mężczyzna
- Ulubiony Serial: Firefly
- Kontakt:
(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem
Widziałem Antman Quantumania. To było głupie nawet jak na rozrywkowe filmy komiksowe a do tego strasznie nudne, i to nie wiem jakim cudem skoro tam się prawie cały czas coś działo, biegały śmieszne ludziki i latały kolorowe laserki. Kang jest strasznie wnerwiający, jako ten zły nie ma nawet startu do np Thanosa.
https://karinaoliteraturze.wordpress.com/
-
Skalpel
Wskaż do odpowiedzi - Expert

- Posty: 1534
- Rejestracja: 14 lutego 2022, 20:23
- Płeć: Mężczyzna
- Ulubiony Serial: The Sopranos
- Kontakt:
(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem
Marvele skonczyły się dla mnie na End Game. Z tego co czytam tylko w necie każdy kolejny projekt czy to film/serial jest słaby.
-
Lubec
Wskaż do odpowiedzi - Moderator

-
Expert
- Posty: 6410
- Rejestracja: 05 sierpnia 2011, 12:42
- Płeć: Mężczyzna
- Grupa: (XviD asd)
- Lokalizacja: SKP/Wawa
- Kontakt:
(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem
Jako fan filmów komiksowych, muszę się z panami powyżej zgodzić.
Quantumania to jakieś nieporozumienie i Kang zmarnowany już na starcie.
Chociaż co do nowych filmów jak dla mnie są dwa wyjątki, Strażnicy Galaktyki: Volume 3, mimo strasznie przerysowanego i płaskiego złola (podobno zamierzenie) było naprawdę bardzo dobre, chwytało za serducho w odpowiednich momentach i fajnie zamknęło historię ekipy. A drugim wyjątkiem jak dla mnie to najnowszy Thunderbolts*, który mi się spodobał bardziej niż się tego spodziewałem, który chyba jest najpoważniejszym i najdojrzalszym filmem od Marvela.
Quantumania to jakieś nieporozumienie i Kang zmarnowany już na starcie.
Chociaż co do nowych filmów jak dla mnie są dwa wyjątki, Strażnicy Galaktyki: Volume 3, mimo strasznie przerysowanego i płaskiego złola (podobno zamierzenie) było naprawdę bardzo dobre, chwytało za serducho w odpowiednich momentach i fajnie zamknęło historię ekipy. A drugim wyjątkiem jak dla mnie to najnowszy Thunderbolts*, który mi się spodobał bardziej niż się tego spodziewałem, który chyba jest najpoważniejszym i najdojrzalszym filmem od Marvela.
-
Sirm
Wskaż do odpowiedzi - admin pomocniczy

-
większość oglądam
- Posty: 941
- Rejestracja: 23 grudnia 2007, 13:50
- Płeć: Mężczyzna
- Ulubiony Serial: Firefly
- Kontakt:
(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem
Wakanda 2 lepsza niż Antman Quantumania ale to i tak takie 6/10. Znowu nijaki zły, nijacy jego pomagierzy, akcja się kończy zanim na dobre się zaczęła. Chyba zaczynam rozumieć co mi w tych nowych Marvelach nie pasuje: one są przegadane, akcja jest zbyt zagmatwana ale tak sztucznie bo przeważnie jest prosta. Wpieprzają te poważniejsze tematy typu poświęcenie dla rodziny, śmierć bliskich, walka o miliardy istnień w multiwersum ale jest to zrobione bez polotu, gadają i gadają, za chwilę dają se po mordzie i koniec, zero chemii między postaciami.
https://karinaoliteraturze.wordpress.com/
-
Lubec
Wskaż do odpowiedzi - Moderator

-
Expert
- Posty: 6410
- Rejestracja: 05 sierpnia 2011, 12:42
- Płeć: Mężczyzna
- Grupa: (XviD asd)
- Lokalizacja: SKP/Wawa
- Kontakt:
(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem
Byłem wczoraj na Supermanie i trochę się zawiodłem.
Zbyt zachowawczy. Postacie niesuperbohaterskie z drugiego planu całkowicie niewykorzystane i właściwie mogło by ich nie być (Cat tylko świeci dekoltem, Perry za cichy i bez autorytetu, a Steve Lombard jest tylko, żeby rzucić nieśmiesznym żartem) film by na tym nie stracił. Lois zupełnie bezosobowa, bez pazura i charakteru, a co dopiero dziennikarskiej renomy.
Państwo Kent zmarnowani i bez duszy (a mama to została zupełnie skrzywdzona jako prostacka hillbilly), nie umywają się do tych ze Smallville, które też zaserwowało najlepszego Lexa. I mimo, że Nicholas Hoult wypada o niebo lepiej od wersji Snydera, to i tak nie umywa się do wersji Rosenbauma.
Za to Guy na plus (Fillion widać, że bawił się rolą i nie mogę się doczekać, aż zobaczę go w serialu) i właściwie cały Gang of Justice został całkiem nieźle zaprezentowany.
Gunn w Guardiansach (i nawet w Creature Commandos) pokazał, że potrafi w relacje między postaciami, a tutaj jakby się hamował albo coś go hamowało.
Mimo, że nie miałem jakiś zbyt wysokich oczekiwań i tak się zawiodłem. Nie jest to zły film, ale brak mu "tego czegoś".
Zbyt zachowawczy. Postacie niesuperbohaterskie z drugiego planu całkowicie niewykorzystane i właściwie mogło by ich nie być (Cat tylko świeci dekoltem, Perry za cichy i bez autorytetu, a Steve Lombard jest tylko, żeby rzucić nieśmiesznym żartem) film by na tym nie stracił. Lois zupełnie bezosobowa, bez pazura i charakteru, a co dopiero dziennikarskiej renomy.
Państwo Kent zmarnowani i bez duszy (a mama to została zupełnie skrzywdzona jako prostacka hillbilly), nie umywają się do tych ze Smallville, które też zaserwowało najlepszego Lexa. I mimo, że Nicholas Hoult wypada o niebo lepiej od wersji Snydera, to i tak nie umywa się do wersji Rosenbauma.
Za to Guy na plus (Fillion widać, że bawił się rolą i nie mogę się doczekać, aż zobaczę go w serialu) i właściwie cały Gang of Justice został całkiem nieźle zaprezentowany.
Gunn w Guardiansach (i nawet w Creature Commandos) pokazał, że potrafi w relacje między postaciami, a tutaj jakby się hamował albo coś go hamowało.
Mimo, że nie miałem jakiś zbyt wysokich oczekiwań i tak się zawiodłem. Nie jest to zły film, ale brak mu "tego czegoś".
-
Traf
Wskaż do odpowiedzi - Techniczny

-
mało przepuszczam
- Posty: 1008
- Rejestracja: 04 marca 2021, 16:56
- Płeć: Mężczyzna
- Ulubiony Serial: Gra o tron
- Lokalizacja: Opole
(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem
Przed chwilą obejrzałem ten film:
Jak dla mnie- całkiem zjadliwy kryminalny akcyjniak...
Jak dla mnie- całkiem zjadliwy kryminalny akcyjniak...
-
sindar
Wskaż do odpowiedzi - Administrator

-
Expert
- Posty: 7890
- Rejestracja: 30 kwietnia 2009, 10:32
- Płeć: Mężczyzna
- Ulubiony Serial: No właśnie? Który?
(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem
Czas nadrabiania zaległości.
Nowa Naga Broń. Bałem się tego filmu, wiadomo, jak to z takimi powrotami bywa, zwłaszcza że to nie twórcy oryginalnej trylogii dostali zielone światło do jej realizacji.
Szczęsciem, obawy się nie potwierdziły. Tak, to nie do końca to samo co dawniej, ale sporo z ducha oryginalnej trylogii w filmie pozostało. Bawiłem się naprawdę dobrze. Liam Neeson i Pamela Anderson podołali wyzwaniu.
The Empty Man. Trafiłem na recenzję tego horroru nieco przypadkiem, ale chwilę później poleciła mi go znajoma osoba. Horror, który miał pecha trafić na ekrany w czasach covidu i tym samym przeszedł przez nie bez większego echa.
A jak dla mnie ten film to chyba niespodzianka roku. Jeśli ktoś lubi horrory budowane na gęstej i niepokojącej atmosferze, bez jump scare'ów, to film dla niego. I jako wisienka na torcie - muzyka mistrza dark ambientu Lustmorda idealnie wpisuje się w atmosferę filmu. Myślę, że Empty Man wpisuje się również w podgatunek folkhorroru. Słowem, same plusy.
Polecam. Dostępny na Disneyu.
Nowa Naga Broń. Bałem się tego filmu, wiadomo, jak to z takimi powrotami bywa, zwłaszcza że to nie twórcy oryginalnej trylogii dostali zielone światło do jej realizacji.
Szczęsciem, obawy się nie potwierdziły. Tak, to nie do końca to samo co dawniej, ale sporo z ducha oryginalnej trylogii w filmie pozostało. Bawiłem się naprawdę dobrze. Liam Neeson i Pamela Anderson podołali wyzwaniu.
The Empty Man. Trafiłem na recenzję tego horroru nieco przypadkiem, ale chwilę później poleciła mi go znajoma osoba. Horror, który miał pecha trafić na ekrany w czasach covidu i tym samym przeszedł przez nie bez większego echa.
A jak dla mnie ten film to chyba niespodzianka roku. Jeśli ktoś lubi horrory budowane na gęstej i niepokojącej atmosferze, bez jump scare'ów, to film dla niego. I jako wisienka na torcie - muzyka mistrza dark ambientu Lustmorda idealnie wpisuje się w atmosferę filmu. Myślę, że Empty Man wpisuje się również w podgatunek folkhorroru. Słowem, same plusy.
-
Sirm
Wskaż do odpowiedzi - admin pomocniczy

-
większość oglądam
- Posty: 941
- Rejestracja: 23 grudnia 2007, 13:50
- Płeć: Mężczyzna
- Ulubiony Serial: Firefly
- Kontakt:
(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem
Marvels - Nie miałem pojęcia co się dzieje na początku, kto, co i po co? W środku coś się dzieje ale tak bez ładu i składu, no i zakończenie... Jeszcze nie wjechały napisy końcowe a już praktycznie zapomniałem o co chodziło i po co to wszystko. Tu nie ma nic. Zlepek dziwnych scen.
https://karinaoliteraturze.wordpress.com/
-
Sirm
Wskaż do odpowiedzi - admin pomocniczy

-
większość oglądam
- Posty: 941
- Rejestracja: 23 grudnia 2007, 13:50
- Płeć: Mężczyzna
- Ulubiony Serial: Firefly
- Kontakt:
(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem
Thunderbolts - nawet ok, ale tylko ok, niby próbuje być poważniejszy ale jest przez to w niektórych miejscach strasznie rozmemłany, dodatkowo postacie są mi kompletnie obojętne, ani jednej nie lubię tak jak starych Avengersów.
https://karinaoliteraturze.wordpress.com/
-
grego1980
Wskaż do odpowiedzi - Expert

- Posty: 2567
- Rejestracja: 26 listopada 2007, 16:03
- Płeć: Mężczyzna
- Ulubiony Serial: 2 i pół
- Lokalizacja: Wielki świat kuchenny blat czyli wawa
(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem
Korzystając z tego że na zewnątrz upał a w kinie ciągle jest F1 wybrałem się na seans.
No i powiem wam że sam nie wiem co sądzić i jak ocenić film.
Sceny z toru świetne ale jak akcja przenosi się poza bolid to jest mały dramat.
Głupie, infantylne i nierealistyczne.
Scenariusz obraża każdego kto choć trochę interesuje się F1.
Głupota goni głupotę.
Nie wiem skąd takie zachwyty nad tym filmem.
Mimo świetnej realizacji nie można pominąć wszystkich minusów.
No i powiem wam że sam nie wiem co sądzić i jak ocenić film.
Sceny z toru świetne ale jak akcja przenosi się poza bolid to jest mały dramat.
Głupie, infantylne i nierealistyczne.
Scenariusz obraża każdego kto choć trochę interesuje się F1.
Głupota goni głupotę.
Nie wiem skąd takie zachwyty nad tym filmem.
Mimo świetnej realizacji nie można pominąć wszystkich minusów.
-
grego1980
Wskaż do odpowiedzi - Expert

- Posty: 2567
- Rejestracja: 26 listopada 2007, 16:03
- Płeć: Mężczyzna
- Ulubiony Serial: 2 i pół
- Lokalizacja: Wielki świat kuchenny blat czyli wawa
(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem
A dla odmiany coś z drugiego końca skali.
Grzesznicy to świetne kino.
Muzyka, klimat.
Nawiązanie do legendy Roberta Johnsona robi swoje.
Wątek rasizmu i historii czarnych w połączeniu z horrorem.
Jack O'Connell zagrał bardzo dobrze.
Świetne kino.
Godny następca Od zmierzchu do Świtu.
Grzesznicy to świetne kino.
Muzyka, klimat.
Nawiązanie do legendy Roberta Johnsona robi swoje.
Wątek rasizmu i historii czarnych w połączeniu z horrorem.
Jack O'Connell zagrał bardzo dobrze.
Świetne kino.
Godny następca Od zmierzchu do Świtu.
-
Skalpel
Wskaż do odpowiedzi - Expert

- Posty: 1534
- Rejestracja: 14 lutego 2022, 20:23
- Płeć: Mężczyzna
- Ulubiony Serial: The Sopranos
- Kontakt:
(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem
"Cinema Paradiso" można obejrzeć aktualnie w kinach studyjnych. Film z 1988 roku w odrestaurowanej wersji, wiele dobrego o nim czytałem i w końcu miałem okazję obejrzeć go w kinie.
Dla mnie arcydzieło stworzone z miłości do kinematografii. Solidne 9,5/10. Polecam
-
Sirm
Wskaż do odpowiedzi - admin pomocniczy

-
większość oglądam
- Posty: 941
- Rejestracja: 23 grudnia 2007, 13:50
- Płeć: Mężczyzna
- Ulubiony Serial: Firefly
- Kontakt:
(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem
Superman - Jest na HBO, więc sobie go wreszcie obejrzałem. Bardzo fajny chociaż trochę naiwny. Trochę wnerwiają postacie, które pojawiają się nagle bez wyjaśnienia i od razu są ważną częścią historii, bo jak Supermana każdy zna to tego gostka z T na twarzy albo Malcolma Reynoldsa z dziwnym fryzem kojarzą tylko wielcy fani. Dziwi mnie też, że Trump jeszcze nie zabronił puszczać tego filmu bo to przecież gigantyczna i bardzo widoczna krytyka tego burdelu, który aktualnie dzieje się w U,S and A.
https://karinaoliteraturze.wordpress.com/
-
sindar
Wskaż do odpowiedzi - Administrator

-
Expert
- Posty: 7890
- Rejestracja: 30 kwietnia 2009, 10:32
- Płeć: Mężczyzna
- Ulubiony Serial: No właśnie? Który?
(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem
Ło rany, cudeńko ten film, nabralem ochoty, by go sobie odświeżyć po latach.Skalpel pisze: 07 września 2025, 19:02
"Cinema Paradiso" można obejrzeć aktualnie w kinach studyjnych. Film z 1988 roku w odrestaurowanej wersji, wiele dobrego o nim czytałem i w końcu miałem okazję obejrzeć go w kinie.
Dla mnie arcydzieło stworzone z miłości do kinematografii. Solidne 9,5/10. Polecam![]()
-
sindar
Wskaż do odpowiedzi - Administrator

-
Expert
- Posty: 7890
- Rejestracja: 30 kwietnia 2009, 10:32
- Płeć: Mężczyzna
- Ulubiony Serial: No właśnie? Który?
(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem
Zamach na Papieża.
Owszem, nie spodziewałem się dzieła wybitnego, i takiego nie dostałem.
Scenariusz ma swoje wady (ale dramatu z nim nie ma), role kobiece pisane na kolanie, jazzująca trąbka w tle przegięta do bólu momentami.
Poza ww. zabrakło mi więcej humoru i autoironii - pierwsza scena "komisyjna" mocno mnie rozbawiła. Potem momentami w zbyt smętne tony całość uderzyła.
Dla mnie to nadal typowy Pasikowski i Linda, tym razem w małomiasteczkowym piekiełku, nieomal rodem z Domu Złego Smarzowskiego (oczywiście to nie ten poziom), pomimo pozornie otaczającej bohaterów wielkiej geopolityki.
Jak dla mnie to film jak najbardziej do obejrzenia. Zasadniczo, poza zbyt małą dozą humoru, dostałem to, czego się spodziewałem. Nie rozumiem hejtu, jaki się wylał na ten film.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
















